O Nas - czyli jak to wszystko się zaczęło...

W naszej hodowli kładziemy nacisk na charakter i zdrowie psów oraz ich doskonały eksterier. Nie bez znaczenia jest dla nas także użytkowość rasy i jej naturalna pasja do pracy. W naszych głowach kreuje się wizja goldena idealnego, ku któremu będziemy dążyć pełni pasji, wielkich planów i nadziei.

Psy w naszej rodzinie były obecne zawsze, nie wyobrażamy sobie prawdziwego domu bez czworonożnego przyjaciela. Marzenie o golden retrieverze kwitło w nas od dawna aż pewnego letniego dnia, po długich przemyśleniach i rodzinnych naradach, pojechaliśmy w odwiedziny do hodowli Pacio Paradis. I przepadliśmy! Była tam – piękna, puchata kuleczka, o mądrym i głębokim spojrzeniu. Skradła nasze serca i od razu wiedzieliśmy, że będzie częścią naszej rodziny. To dzięki niej, naszej wyjątkowej suni Ashy (ASHA Pacio Paradis), zainteresowaliśmy się szkoleniem, pracą z czworonogiem, zapragnęliśmy nauczyć się rozumieć psa i jego sposób postrzegania świata. Teraz nikt w domu nie wyobraża sobie życia bez Ashy. Jest niesamowita i jedyna w swoim rodzaju, mamy szczęście, że możemy dzielić z nią swoje życie.

W 2007 roku rozpoczęliśmy naszą przygodę z kynologią. Zaczęliśmy od szkolenia na posłuszeństwo: pierwsze było psie przedszkole, a następnie kursy PT I i II stopnia oraz PTT wraz z elementami agility na policyjnych placach szkoleniowych. Byłam przewodnikiem Ashy i osiągnęłyśmy razem wiele sukcesów. Za to, czego nauczyłam się na wszystkich tych kursach wychowania i prowadzenia psów, dziękuję Małgorzacie Daniłowicz z Psiej Szkoły oraz całemu ówczesnemu zespołowi szkoleniowców. Swoją wiedzę uzupełniałam i nadal uzupełniam wieloma lekturami o psiej tematyce.

W 2008 roku znajomi, mając na uwadze niezwykłą urodę Ashy, namówili nas na naszą pierwszą wystawę i tak wszystko płynnie potoczyło się dalej. Poznawaliśmy coraz więcej wspaniałych ludzi z psiego światka, których wiedza i doświadczenie stały się naszą inspiracją. Wciąż poszerzając swoją wiedzę oraz nawiązując nowe znajomości z hodowcami z Polski i nie tylko, w 2010 roku postanowiliśmy założyć własną hodowlę o nazwie równie niezwykłej, co nasze psy – Czar Pohutukawy FCI. Po długim oczekiwaniu, w sierpniu 2011 roku, na świat przyszły pierwsze szczenięta Ashy, osiem przeuroczych, puchatych kuleczek (miot A). Dwie z nich, czarująca i kochana Kiara (AMARACHINO CHERRY Czar Pohutukawy FCI) oraz wiecznie uśmiechnięty i pełen energii Franek (ANDREA'S BLU COLADA COLLISION Czar Pohutukawy FCI) pozostały w naszym domu, by rozkochać w sobie całą rodzinę i skutecznie pozbawiać nas trosk życia codziennego. Całą swoją radością, zawsze uśmiechniętymi pyskami, ogromną chęcią do bycia z człowiekiem oraz zimnymi, mokrymi nosami, rozmachanymi ogonami i oczami o zdumiewająco mądrych spojrzeniach uszczęśliwiają nas każdego dnia. Dwa lata później, w lipcu 2013 roku, Asha urodziła swój drugi i zarazem ostatni miot. Na świat przyszło jedenaście pięknych i zdrowych szczeniąt (miot B), które osiągają wiele sukcesów.

 Niedługo później, jesienią 2013 roku, nasza rodzina powiększyła się o kolejnego psiego towarzysza - springer spaniela angielskiego, Juliana (ASTONISHING KING JULIAN Avendesora Poland FCI). Choć rozmowy o drugiej rasie psów w naszym domu trwały, a marzenie o własnym springerze kiełkowało we mnie od lat, będąc tematem wielu przemyśleń, jego pojawienie się u nas było dość nieoczekiwane i zaskakujące. Mimo to uważam, że była to najlepsza decyzja, jaką mogłam podjąć. Julek jest piękny, mądry, przebojowy i, zupełnie jak nasz Franio, jest słodkim łamaczem serc. Podobnie jak nasze goldeny, jest dla nas nadzieją nie tylko pod kątem hodowlanym czy wystawowym, ale przede wszystkim doskonałym psem rodzinnym, dobrze pracującym użytkowo. Za tę iskierkę o niesamowitych długich uszach i ujmującym spojrzeniu dziękujemy Justynie i Jordanowi!

Wszystkie maluchy, które wyszły z naszej hodowli, są wyjątkowe i kochane. Po Ashy odziedziczyły wszystko, co najlepsze – jej ujmujące spojrzenie mądrych oczu i niesamowity charakter. Są doskonałą mieszanką swoich rodziców. Osiągają zarówno sukcesy wystawowe, jak i szkoleniowe, co napawa nas wielką dumą. Niosą radość i pociechę swoim właścicielom, rozjaśniając każdy ich dzień. Największą radością dla nas, jako hodowców, jest widzieć, jak nasze szczenięta trafiają do wyjątkowych rodzin, które otaczają je miłością równie wielką, co nasza i zapewniają im wspaniałe psie życie, pełne radości i zaufania do swojego przewodnika. To wszystko sprawia, że nasza ciężka praca i zaangażowanie ma sens. 

Dziękujemy !

 


 


 

 

Odwiedza nas 36 gości oraz 0 użytkowników.